20.05.2013

Hombres

Tak sobie siedzę i myślę, że w moim życiu przeważa obecność mężczyzn. Rzadko spotykam w innych miastach córki znajomych, a tymbardziej w moim wieku. Za to chłopaków jest dużo, za dużo. Michał, Paweł, Daniel, Eliasz, Dawid, Zachariasz... Dużo, dużo za dużo. Ja powoli zacznę nie wyrabiać. Chciałabym w końcu znaleźć jakąś przyjaciółkę. Z którą mogłabym porozmawiać o wszystkim. Nie musi być koniecznie z mojej wsi, z mojej okolicy. 
Wracając do tematu mężczyzn. Wszyscy sobie w jednym momencie o mnie przypomnieli. No, z Eliaszem pisałam już chwilę. A tu wyskakuje Zachariasz, cały wieczór 'przepadł'. Paweł przeglądał stare rozmowy i przez przez przypadek wysłał smsa. Michał na fejsie zagadał. Daniel zaczął pisał grubo po północy.  Dawid znowu o czekoladzie zagadał.
Co dziwne, zauważyłam dziwną zależność. (ale gra słów). Zawsze zakochiwałam się w Facetach, którzy mają nazwisko na literę "B". ZAWSZE! To jest straszne. Nigdy nie wiem o nazwisku. Dowiaduję się o nim długo po spotkaniu. I zawsze pada na literę 'B'. Ostatnio nawet tę literę zaczęłam pisać tak, że wygląda jak serce. Ludzie. Pomocy. Litera "B" się na mnie uwzięła! :o

"To nie jest tak, że odpuściłam to przestałam kochać. Nadal Cię kocham, ale jeżeli Ty tego nie dostrzegasz, to już Twoja sprawa."

Biedna ja. Jestem nędzną szumowiną! (PzM poprawiają humor).