18.02.2013

Vine

-Kocham Cię. -Ja Ciebie bardziej. -A właśnie że nie, bo ja. -Nieprawda! Ja kocham Cię bardziej! -Kocham Cię najmocniej na świecie! -Kocham Cię tak mocno, jak rośliny potrzebują tlenu. -Anka kochanka, bo bardzo Cię kocham. (...)

Piękne słowa, prawda? Usłyszałam ich więcej w ciągu tych trzynastu dni niżeli w całym moim życiu. Wrocław to piękne miasto. Jednakże ludzie są strasznie zapracowani, zmęczeni, zapominają o podstawowych czynnościach jakie wykonują ludzie na wsi. Nikt nie ma czasu na przyrządzenie pożądnego obiadu, co dopiero mówić o pieczeniu ciasta czy pizzy. Bo wiecie, u mnie w domu, co tydzień pieczemy conajmniej siedem pizz. Zapraszamy mnóstwo znajomych, śmiejemy się, oglądamy filmy, tańczymy, gramy w karty. Taki tam, nasz rodzinny zwyczaj. Więc to w sumie dla mnie dziwne, że w mieście wszystko się robi na chybcika. Brakuje ludziom w życiu uczucia.

Ale nie wszystkim. Są wyjątki. Chociaż prawdę mówiąc, te osoby też tak bardziej na wsi mieszkają. Mają spory kawałek drogi, by móc zasmakować miejskiego trybu życia. A że Ci znajomi mieszkali chwilę tu, gdzie mieszkam ja, po części przenieśli nasze rodzimo-wiejskie zwyczaje.

Cztery godziny jazdy - rozmowa z tatą. On to umie przejrzeć człowieka na wskroś i powiedzieć to, co w danej chwili jest najodpowiedniejsze. Przy okazji poznałam w końcu całkowitą poznania się moich rodziców. Po sześciu miesiącach byli narzeczeństwem. Wcześniej moja mama ostro zjechała tatę po tym, jak napisał jej co do niej czuje. Jeszcze chwilka, a poznam wszystkie szczegóły, łącznie z listami.

U mnie nic nowego. Tylko pięć osób powiedziało mi, że mnie kocha, miałam trzech amantów, usłyszałam mnóstwo komplementów. Ciepło mi się na sercu zrobiło, gdy usłyszałam, że wypiękniałam. Już się zbiera grupa, która przyjeżdża do nas na dwa pierwsze tygodnie wakacji. Będę się szlifować w zawodzie pełnowymiarowej opiekunki do dzieci. Krótko mówiąc - opiekacz do dzieci.

Przesyłam wszystkim pozdrowienia przywiezione prosto z mojego serca zgubionego gdzieś na ulicach Wrocławia! Oby ktoś je odnalazł.